Trójmiasto po zmroku

Wlad

Piter przywitał delegację z Archangielska pluchą, ale goście nie narzekali. I tak było tu cieplej, a jako wilkołaki mieli większą odporność, nie tylko na pogodę. Beta z północy miał ze sobą trzy wilki. Tylko trzy, co mogło się wydawać obelgą dla piotrogrodzkiego alfy. Albo proszeniem się o kłopoty. Ale Wład wiedział co robi. Wolał obrazić …

Czytaj więcejWlad

Anna

Wójt szedł polną drogą w kierunku małej chatki pod lasem. Musiał odwiedzić babkę, właściwie praprapra- i nie wiadomo ile jeszcze tego pra- babkę. Zawsze podejrzewał, że była  wiedźmą, taką prawdziwą. No bo, jak to możliwe, że jeszcze żyła, kiedy jego babka i prababka, które pamiętał, dawno pomarły? Zawsze kiedy o tym myślał, przechodził go dreszcz. …

Czytaj więcejAnna

Tom

– Tomasz, jesteś w końcu. Dojrzały chochlik wyglądał na kilka lat starszego od Toma i gdyby nie delikatnie szpakowate skronie, można by wziąć ich za braci. – Mówiłem, żebyś mówił mi Tom. – Nazwaliśmy cię Tomasz i tak się będziemy do ciebie z matką zwracać. – Tadeusz, nie zaczynaj, – z pokoju wyszła piękna chochliczka …

Czytaj więcejTom

Max

Spojrzenie Maxa prześlizgiwało się po zgrabnej sylwetce dziewczyny. Szła tuż przed nim w skąpej sukience, kręcąc ładnie zaokrągloną pupą. Kierowali się do jednej z sypialni szefa. Nie będzie już tak pewna siebie, kiedy będą wracać. Kiedy szef sprawdzał swoją przyszłą partnerkę, Max stał przy drzwiach, tak jak miał przykazane i cieszył się spektaklem. Szef rozebrał …

Czytaj więcejMax

Jolanta

„Nie ma to jak Kanary, słońce, morze i jędrny chochlik pod siodłem” – pomyślała Jolanta unosząc się rytmicznie na męskim ciele.  Trochę szkoda, że to nie jej chochlik z Trójmiasta, ale nie mogła go zabrać. Opętanie minie po jakimś czasie i jeśli kiedyś wróci do tej dziury, to będzie musiała pętać go na nowo. Miała …

Czytaj więcejJolanta

Tom

Tom obudził się nagle. Otworzył oczy i potoczył wzrokiem po sypialni. Nieznanej sypialni. Chociaż, może miała w sobie coś znajomego, układ pokoju, półki z książkami, firanka. Przetarł powieki i poczuł głuche dudnienie z tyłu głowy. Cała potylica pulsowała bólem. Gardło miał zaschnięte, w oczach piasek. Jeszcze raz przetarł twarz i zaczął układać w pamięci, co …

Czytaj więcejTom